Tak jak pisałam w zeszłym tygodniu w weekend wybraliśmy się do Zuzi blogowej koleżanki Liliany. Nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszej zimowej pogody. Było pięknie biało. Ale co tam, najważniejsze, że mogliśmy spędzić ten czas z przefantastyczną rodzinką. Mało tego radosną, kreatywną i bardzo koleżeńską. Oczywiście czasu na różne tematy zabrakło, no bo dwa dni to jednak mało.
A dziewczynki?
Laseczki miały pierwsze kłótnie, przytulasy, które Zuzi się niezbyt podobały, ugryzienia (przez Lil :)) - bajka
Już się niemogę doczekać Naszych kolejnych spotkań :****


















0 comments:
Post a Comment