Kiedy planowaliśmy ślub wiedziałam, że będę chciała mieć fajną sesję plenerową. Gdy przyszło co do czego, zapomnieliśmy o fotografie! Możecie mi nie wierzyć, ale załatwiliśmy go na tydzień przed ślubem, takie z nas ofermy. Byliśmy tym faktem tak zestresowani, że w końcu fotografa mieliśmy tylko na ślubie. Znajomy zrobił nam mini plener w dniu ślubu. Jednak kiedy zobaczyłam zdjęcia z tej "sesji" popłakałam się, bo były tragiczne. Źle wykadrowane, rozmazane, po prostu brzydkie. Nie o takiej pamiątce marzyłam. Tego samego dnia napisałam do naszego fotografa ślubnego, czyby nie zrobił nam takiej sesji. Odpowiedź była jedna - Jasne :)
Oto owoce naszej "drugiej" sesji plenerowej:
Wszystkie zdjęcia wykonał oczywiście Bartek Klus :) Jego prace można zobaczyć TU i TU.
P.S. Zęby Zuzi wychodzą hurtowo :) Dziś kolejny - prawa górna trójka!


























0 comments:
Post a Comment