Lekka zmiana

Troszeczkę zmieniłam wygląd bloga, a raczej dodałam kilka kart. Możecie dzięki nim troszkę bardziej poznać mnie oraz szczegółowo poznać jak wygląda historia Zuzi.

Dziś byłyśmy z Zuzią na zajęciach u logopedy. Nie powaliły nas na kolana, bo Zuzia nie była zbyt chętna do współpracy. Jednak dowiedziałyśmy się, że nasza logopeda skonsultowała się z naszą nową psycholog. Zuzia rozwija się prawidłowo, jest troszkę wrażliwa na dotyk, ale to nic strasznego. Wiele osób mówi nam, że Zuzia jest bardzo bystra i mądra jak na swój wiek. Wiecie, no cieszy to nas, wiadomo. Dziś jednak pani powiedziała, że według psycholog Zuzia jest bardzo inteligentna jak na swój wiek i jak na to, że nie słyszy. Fajnie jest usłyszeć coś takiego od znajomych, ale jeśli mówi to jeszcze specjalista to tym bardziej nas to cieszy. Logopeda mówi, że Zuzia idzie do przodu. Jestem cała w skowronkach, choć oczywiście wiem, że to wszystko dzięki naszej ciężkiej pracy.

A w ogóle to miałam dziś zawał serca. Odwróciłam się na chwilkę. I wiecie co się stało? Zuzia spadła mi z łóżka i przygniotło ją krzesełko do karmienia. No myślałam, że zejdę. Serce mi stanęło. Darła się maksymalnie i myślałam, że jej nie wyciągne. Gdy już udało mi się ją wyciągnąć, poleciałyśmy do zamrażarnika po warzywka, coby guz się wielki nie zrobił. Zrobił się, ale malutki. I weź tu zostaw dziecko na sekundę, a nawet nie zostaw, tylko odwróć się. Maskara. Na szczęście wszystko jest ok!

Czy u Was też jest tak zimno? Bo u nas strasznie. Długie spodnie, swetry, zakryte buty to obowiązek. Jednak mimo wszystko musiałyśmy wyjść na chwilę na dwór pobawić się.











Po południu tatuś umówił się z kolegami na piłkę, więc i my się zabrałyśmy. Chyba Zuzia będzie grać w gałę :)






  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

0 comments:

Post a Comment