Zaproszenie hand made i znowu...

Jak wiecie wielkimi krokami zbliżają się pierwsze urodziny Zuzi. Tak w sumie to zostało niewiele ponad dwa tygodnie. Przygotowania jakoś się zatrzymały ostatnio, ale dziś dokończyłam robienie zaproszeń oraz zamówiłam większość potrzebnych rzeczy na przyjęcie.

Przyjęcie odbędzie się na działce, mam nadzieję, że pogoda nam dopisze, bo jak nie to kiszka. Na dniach będziemy rozpracowywać plan B. Kolorystyka wybrana - zieleń i fiolet, do tego kropki, paski i kokardki. Pojawią się też papierowe słomki, ozdobne wykałaczki, girlandy oraz papierowe pompony. Mam nadzieję, że wszystko będzie tak jak planuję.

Przedstawiam Zuziowe zaproszenia. Materiały do wykonania zakupiłam w empiku. Pomysł niestety nie mój, ściągnięty z netu. Wszystko wykonane własnoręcznie. Nawet w końcu nie drukowaliśmy w drukarni, tylko na domowej drukarce.

Wyszło chyba nieźle, jak sądzicie?


Zuzia dziś przeokropnie marudna. Od rana dała mi popalić. Myślałam, może zęby. Wzięłam maść i posmarowałam dziąsełka, a tam? Nowy nabytek. Mamy już 11-ście ząbków. Wykluła się górna prawa czwóreczka :)


Mam nadzieję, że noc będzie spokojna. Podałam jej Nurofen w syropie, bo chyba jednak tym razem troszkę ją bolało. W sumie to nic dziwnego bo teraz wychodzą te "duże" zęby.

A my chyba jednak zdecydujemy się na X-landera XS. Jednak potrzebna nam typowo turystyczna parasolka na wyjazdy, a że mamy już x-mova, z którego jesteśmy zadowoleni, to zaufamy firmie i dokupimy ten. Dodatkowo mamy małe mieszkanko, więc nie zmieścimy dwóch "normalnych" wózków.

A teraz mimo późnej pory idę robić tartę z przepisu - o tego :) Mam nadzieję, że wyjdzie! Tylko zamiast borówek dodam truskawki.

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

0 comments:

Post a Comment