Od kiedy Zuzia ma aktywowany implant zauważyliśmy, że inaczej się zachowuje. Oczywiście są to pozytywne zmiany. Zaczęła się głośniej śmiać, zdecydowanie więcej gada po swojemu, potrząsa grzechotkami!!! czego wcześniej nie robiła. Jest bardzo radosna, choć czasem jak jest za głośno to łapie się za głowę. Widać, że ten hałas jej przeszkadza. Czyli jednym słowem, to działa. Implant to cud.
Bardzo baliśmy się tej decyzji, ale teraz pomimo, że jeszcze nie ma żadnych efektów jesteśmy bardzo zadowoleni, że się zdecydowaliśmy.
Wczorajszy i dzisiejszy dzień był szalony.
Kiedy otrzymaliśmy zestaw z implantem Zuziowym, byliśmy troszkę załamani wielkością tej części zewnętrznej. Zuzia ma bardzo malutkie uszka, do tego są jeszcze bardzo plastyczne. Kiedy nosiła aparaty miała zaczerwienione uszy, spowodowane to było ich ciężarem. A implant jest jeszcze większy, więc wiedzieliśmy, że będzie słabo. Na szczęście producet wymyślił zestaw dziecięcy. Niestety nie udało nam się go uzyskać w Kajetanach. Nawiązaliśmy kontakt z polskim przedstawicielem firmy Medel i udało nam się wczoraj załatwić wymianę. Wymiana polegała na zamienieniu zestawu FM, który mieliśmy na ten zestaw dziecięcy. Zestaw FM służył do możliwości korzystania z urządzeń typu mp3. Na początku nie chcieliśmy wymieniać, pomyśleliśmy, że po prostu dokupimy ten zestaw dziecięcy. Cena 650 zł. Wiadomo, dla dziecka wszystko. Jednakże przemyśleliśmy to bardzo dokładnie i postanowiliśmy jednak się wymienić, bo Zuzia w najbliższym czasie nie skorzysta z tego zestawu FM, a tak to będziemy mieli pieniążki w kieszeniu.
Jak widzieliście nasz implant był koloru brązowego, tak aby pasował do włosków mniej więcej. Ale nie chcieliśmy kupować tego zestawu dziecięcego też brązowego. Stwierdziliśmy, że wybierzemy kolor zielony - taki prawie odblaskowy :) Dlaczego? Wiadomo jak to jest z dzieciakami, chętniej noszą rzeczy które są kolorowe. Nie oszukujmy się. Mamy nadzieje, że pomyśli sobie, że to taki fajny bajer, gadżet, a nie okrutna rzeczywistość. Osobiście myślę, że dzieciaki będą jej go zazdrościć, że jest taki kolorowy. Dodatkowo Pani powiedziała, że może nam nasz brązowy procesor wymienić na kolor zielony. Był jeden warunek. Szybkie przeprogramowanie w Kajetanach. Hmmm.... ciężka sprawa, ale stwierdziliśmy, że chętnie. Wróciliśmy do domu i szybie mejlowanie z Kajetanami. Odpowiedzieli mi bardzo szybko, że jest taka możliwość. I oto dziś byliśmy w Kajetanach w celu przegrania ustawionych programów w procesorze, do naszego nowego zielonego. Wygląda to super, taki żywy kolor. Dodatkowo to, że Zuzia ma go przyczepionego do ubranka, a nie wisi na uszku jest fantastyczne. Nic jej nie ciąży, nie ma czerwonych uszek, nie musi ciągle nosić opasek. I najważniejsze dzięki temu, że ma to przyczepione do ubranka nie zgubi tego.
Tak wygląda zestaw dziecięcy - Baby BTE (my mamy te kółeczko - cewkę brązową):
A oto Zuzia ze swym cacUSZKIEM :)
Gdy urosną jej włoski, to tej cewki na głowie nie będzie widać :) A jak już uszko będzie większe i twardsze to pewnie zmienimy na ten zestaw na uszko, żeby się do niego przyzwyczajała. Niemniej jest mi obojętnie jak to wygląda. Najważniejsze jest to, że Zuzia słyszy, będzie słyszyć i w efekcie będzie mówić.







0 comments:
Post a Comment