Dziś za oknem piękna pogoda, słoneczko cudownie świeci i w końcu czuć, że wiosna przyszła. Przez chwilkę w centrum Warszawy pogrzmiało, popadało i postraszyło piorunami, ale teraz znów świeci piękne słoneczko.
Zuza od rana mi nie spała, marudziła, aż w końcu teraz usnęła. Wiem, że będzie coraz mniej spać, ale ewidentnie była zmęczona i strasznie broniła się przed snem. Bidulka moja, mam nadzieję, że trochę pośpi.
W ferworze ostatnich zakupów, trafiłam na fajne dziecięce ubranka firmy maybe4baby.
Są to bardzo "zwykłe" ubranka dla dzieci z niesamowicie mięciutkiej bawełny. Nabyłyśmy tunikę w kolorze stalowym z serduszkiem i szarą koszulkę z kotkiem. Domówimy sobie jeszcze koszulkę granatową z serduszkiem i jakiś komin, bo bardzo spodobała nam się ich jakość i nie banalność!
Zuza dziś w bardziej dziewczęcym wydaniu. Oczywiście nie byłaby sobą, gdyby nie pobrudziła nowego ubranka :)
Całujemy wszystkich w tę cudowną, słoneczną sobotę :)








0 comments:
Post a Comment