Dawno nas tu nie było. Zaległości troszkę mamy. Cuda na blogach się dzieją, coś strasznego.
Zuza robi się coraz samodzielniejsza. Wiele rzeczy chce, albo próbuje robić sama. Duma matkę rozpiera. :) Wiadomo :)
Jakieś dwa tygodnie temu na zajęciach u pani psycholog Zuza pokazała jedną ze swoich umiejętności, którą wykonuje już od półtora miesiąca. Chodzi o odkręcanie i zakręcanie butelek. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że odkręca wszystko. Nie. Odkręca wszystkie butelki, które są lekko zakręcone. Zupełnie nie ma problemu z wykonaniem tego ruchu. Gdy byłyśmy u pani logopedy, to powiedziała, że miała konsultacje z psychologiem i była w szoku. Nie wierzyła w to co ona jej mówi. Miło jest usłyszeć, że "Zuza jest za mądra". Podobno jest to bardzo trudna czynność, a Zuza wykonywała ją mając 13 miesięcy. Czyżby rósł mi geniusz?
Jestem skłonna uwierzyć w to, że Zuza będzie mądrym dzieckiem, bo przez to, że nie ma jednego zmysłu inne ma wyostrzone. Jest bardzo bystra i spostrzegawcza. Dodatkowo, wielu rzeczom zapewne będzie musiała poświęcić dużo więcej uwagi. Nie ma co ukrywać, ale przez te 9 miesięcy, które była w mamowym brzuszku też się uczyła z mamą na studiach :)
Wiem też dlaczego Zuzia jest agresywna. Jako, że jest bardzo rozwinięta społecznie i psychicznie, wygląda na to jakby była na poziomie dwu latka, to po prostu nie radzi sobie z tymi wszystkimi informacjami, jakie pochłania. Dlatego od września będziemy mieć psychologa co tydzień, nie tak jak do tej pory co dwa tygodnie, aby pomóc jej wyciszyć się.
Ogólnie panie są zachwycone rozwojem Zuzi i czekają na rozwój mowy.
Z rozumieniem mowy jest różnie. Czasem mamy wrażenie, że rozumie wszystko to co do niej mówimy, a czasami móżna mówić jak do ściany. Ja wiem, że jest jeszcze malutka i jeszcze ma czas. Choć muszę przyznać, że coraz więcej wydaje z siebie różnych dźwięków i śpiewa sobie po swojemu.
A dziś z okazji pierwszego dnia szkoły zaczęłam się zastanawiać, jak Zuzia będzie sobie radziła z implantem w szkole? Czy będzie akceptowana? Czy nie będzie w tyle? Wierzę, że wszystko pięknie nadrobi :) A przecież takie maluchy mają jeszcze tak "plastyczne mózgi".
Kurczę, czy u Was też już taka jesień? My dziś poubierane w kurtki, czapki, szaliki szłyśmy na szczepienie, było nam zimno :(
Geniusz
4:21 AM |
Subscribe to:
Post Comments (Atom)






0 comments:
Post a Comment