Weekend i "am, am"

Cóż ja mogę Wam powiedzieć :) Moje dziecko od dwóch dni, chodzi i namiętnie powtarza - "am, am" i "mammmm". Coś niesamowitego! Mam nadzieję, że coraz częściej będzie wydobywać z siebie jakieś sylaby :) Jestem z Niej taka dumna! Zachęcamy ją do mówienia ile wlezie, chyba to pomaga :)

Weekend był taki w połowie fajny. Sobota całkiem ciepła. Wybraliśmy się na działkę, coby wykorzystać słoneczko maksymalnie. Zuzia uprawiała basening, a ja relaksing :)

Nowy nabytek Zuzi, baletki z H&M, chciałyśmy takie fajne z Zary, ale okazało się, że Zuza ma za szeroką stopę.


A tu już basening :) Najpierw nieśmiałe próby wejścia do basenu, a później to już z niego nie chciała z niego wyjść!








A po południu wybraliśmy się na chwilę do Outletu na mini zakupy i na osłodę zakupiliśmy sobie lody. Zuza też miało swojego :)


Dziś natomiast mieliśmy leniwą niedzielę. Na dworzu pogoda okropna. Zimno, wietrznie i niezbyt przyjemnie, ale spacer na dzielni musiał być. I odwiedziny w Starbucksie też :)





  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

0 comments:

Post a Comment