Święta Bożego Narodzenia są moimi ulubionymi świętami. Pomijam fakt, że przychodzi Mikołaj, ale z tymi świętami wiąże się wiele fajnych zwyczaji :)
W tym roku i Wigilię i pierwszy dzień świąt spędziliśmy w rozjazdach. Trochę u moich rodziców i trochę u szwagrów.
Nie przepadam za aż takimi rozjazdami. Zuza też niezbyt to lubi. Jak już gdzieś jechać, to chociaż na cały dzień.
Nie ma to tamto było fajnie. Inaczej niż w zeszłym roku, bo Zuza bardziej kumata i bardziej uczestniczyła w tym wydarzeniu. Mimo, że Mikołaj nie przypadł jej do gustu, dzielnie pomagała mu wypakować prezenty. Później dzielnie je rozdawała, aby następnie dorwać się do swoich podarków.
Już nie mogę doczekać się przyszłych świąt, kiedy to Zuza będzie na tyle kumata, żeby zrozumieć, że przyjdzie Mikołaj. Pomoże upiec ciasteczka, czy udekoruje z rodzicami mieszkanko. Cieszę się, że Zuza ze spokojem przyjęła choinkę. W żaden sposób jej nam nie zdemolowała :)
Tak przeglądam zdjęcia ze Świąt i stwierdzam, że pora kupić dobry aparat, bo większość zdjęć wyszła strasznie, choć może powinnam napisać tragicznie. No nic. Ku pamięci kilka zdjęć :)
Poświątecznie
Wróciliśmy
W końcu wróciliśmy z naszej wyprawy w góry. Wczoraj.
Dziś jeszcze w odwiedzinach u Babci Agi, więc nie mam sił na opisywanie co się działo u nas w Święta i na wyjeździe. Obiecuję, że już jutro będzie nowy post.
Świąteczny, czy wyjazdowy?
Tymczasem witam Was z uśmiechem w Nowym Roku!!! Oby nie był gorszy od poprzedniego :)
Wesołych Świąt
Kochani, z całego serca życzymy Wam, abyście spędzili te Święta w rodzinnym gronie i oby każdy z Was znalazł pod choinką choć mały prezent :)
A co dla mamy?
Mam kilka marzeń - życzeń. Takich zwykłych materialnych.
Mam nadzieję, że coś z tej mojej listy znajdę pod choinką :)
A jakie są Wasze choinkowe marzenia, Mamuśki?
18 miesięcy
Moja córcia ma już 18 miesięcy! Kurczę półtora roku!
STATYSTYKA
- waga - około 12,5 kg
- wzrost - około 88 cm
- ilość zębów - 16 sztuk
- rozmiar ubranek - 92/94 w zależności od firmy
- rozmiar buta - 22/23
- rozmiar pieluszek - 4
- sen - od 20.30 do 7/8 z pobudką na mleko
- wiek słuchowy - 7 miesięcy
CO JEMY?
Rozkład jedzeniowy raczej się nie zmienił. Jedynie może Zuzia je bardziej zróżnicowane jedzonko.
Walczę o to by Zuzia jadła bardziej dorosłe rzeczy, kotlet z piersi, czy zwykłe dorosłe zupy. Coraz chętniej próbuje różnego jedzenia.
CO POTRAFIMY?
I tym razem chętnie powiedziałabym, że wszystko. Robi się bardzo samodzielna.
- pokazuje gdzie ma głowę, brzuszek, ręce, oko, nos, pępuszek,
- układa 2-elementowe puzzle,
- dopasowuje kolory,
- dopasowuje kształty,
- układa wysokie wieże z klocków,
- składa/układa klocki LEGO (ostatnio HIT),
- obsługuje telefony i tablety,
- bierze telefon i robi "halo halo",
- sama próbuje przyczepić sobie cewkę do głowy, kiedy ta jej spadnie,
- sama się myje,
- powtarza gesty, które towarzyszą piosenką poznanym na logorytmice,
- umie częściowo dopasować ubranka do postaci,
- dopasowuje obrazki bawiąc się w lotto,
- dopasowuje obrazki bawiąc się w memo,
- przybija piątkę i żółwika,
- na hasło "hop" podskakuje,
- na hasło siadaj/usiądź - siada,
- na hasło "myju myju" idzie do łazienki na kąpiel,
- na hasło "am am" kiwa głową, że chce jeść, albo przeczy,
- sama zakład czapkę,
- samodzielnie je łyżką i widelcem,
- potrafi się zająć sobą przez jakiś czas,
- próbuje sama wychodzić z łóżeczka,
- chodzi w szpilkach mamy,
- odkurza,
- ściera kurze,
- myje podłogę mopem,
- tańczy do muzyki,
- łowi rybki,
- kroi warzywa,
- przykleja naklejki.
CO SŁYCHAĆ?
Zuzanna ma już prawie 7 miesięcy. Widzę, że coraz więcej rozumie i coraz więcej słyszy dźwięków.
Chodzi i mówi - "mamamamama" , "bababababa", "łałałałałała", "bam", "am", "ej", "a-a" (pa pa), "y-y" (puk puk), "jejejeje", "ała".
Po ostatniej zmianie ustawień procesora widzimy postęp, pojawiają się pierwsze wyrazopodobne słowa :). Dodatkowo technik podkręcił jej średnie częstotliwości, które odpowiadają za pasmo mowy i jej rozumienie. Przez pierwsze dwa tygodnie Zuzia była bardzo marudna, ściągała cewkę. Wynikało to właśnie z nowego ustawienia, bo inaczej słyszała nasze głowy i była lekko zdezorientowana. Teraz jest już super. Mała przyzwyczaiła się do nowego ustawienia.
Jedno z większych jej umiejętności w ostatnim czasie to rytm. Logorytmika dużo nam dała. Od czasu rozpoczęcia zajęć, Zuzia nauczyła się tańczyć do muzyki. Co uważam za bardzo duży sukces :)
Za nami jak wiecie pierwsza próba założenia Zuzia procesora na ucho. Niestety nie pomyślna. Uszko jest nadal bardzo małe, a procesor zbyt ciężki i duży.
Widzę, że Zuzanna zmieniła się przez te ostatnie 3 miesiące. Jest to zupełnie inna osóbka, która coraz ładniej radzi sobie ze swoimi emocjami. Jest bardzo samodzielna, chętnie powtarza gesty oraz inne czynności. Coraz więcej rzeczy rozumie, ładnie łączy to co usłyszy z sytuacjami. Jest otwarta do ludzi.
Za nami pierwsza antybiotykowa choroba, pierwsze "klejenie" na ostrym dyżurze, pierwsze spacery w śniegu, jazda tramwajem bez wózka oraz pierwsze założenie zwykłych majteczek.
Nie da się ukryć, rośnie i robi się coraz rozumniejsza ta moja już nie taka mała istotka!
FOTOSTORY
Jak myślicie?
Lotto DIY
Jestem zdania, że im mniej zabawek tym lepiej. Jednak czasami nie jest to możliwe.
Chodzi mi o takie sytuacje, gdzie zabawki odgrywają dużą rolę rehabilitacyjną. Zuzia ma dużo zabawek, zabawek, które na codzień wykorzystujemy do różnych zabaw.
Czasem jednak warto wytężyć swój mózg i samemu stworzyć jakąs zabawkę dla dziecka. Co prawda sama tego nie wymyśliłam, a nasza logopeda, niemniej uważam, że pomysł jest świetny i można go wykorzystać na różne sposoby.
Dostałyśmy zadanie na stworzenie domowego świątecznego lotto. Miałam ułatwioną sprawę, bo dostałam gotowe szablony. Wystarczyło obie kartki pokolorować, jedną pociąć i zalaminować. Nic trudnego.
I tak od dwóch tygodni Zuza ma swoje świąteczne lotto DIY i pięknie sama dopasowuje obrazki.
Zuzanna nie była chętna do pozowania :)
A my mamy w planach kolejne lotto!























































